Rodzina z problemem alkoholowym

Za rodzinę z problemem alkoholowym uważa się najczęściej rodzinę, w której przynajmniej jedna osoba nadużywa alkoholu. Człowiek, który pije w sposób uzależniony lub nadmierny dostarcza wszystkim innym problemów życiowych, finansowych i emocjonalnych, co sprawia, że cała rodzina boryka się z szeroko rozumianym problemem alkoholowym. Alkoholizm to choroba całej rodziny, a nie tylko jednego z jej członków. Rodziny alkoholowe są mniej spójne, słabiej zorganizowane, mają mniejsze potrzeby intelektualne i kulturalne, częściej są dotknięte konfliktami. Szerokie rozpowszechnienie większości problemów emocjonalnych w rodzinach alkoholowych przypisywane jest częstym kłótniom między rodzicami, brakowi należytej opieki nad dziećmi i zaabsorbowani całej rodziny nieodpowiedzialnymi zachowaniami alkoholika.

Za rodzinę z problemem alkoholowym uważa się rodzinę, w której choćby jedna osoba pije w sposób przynoszący szkodę. Głównie dotyczy to rodzin, gdzie ktoś jest uzależniony od alkoholu. Człowiek pijący w sposób uzależniony lub nadmierny dodaje wszystkim innym problemów życiowych, finansowych i emocjonalnych, co sprawia, że cała rodzina boryka się z szeroko rozumianym problemem alkoholowym.

Rodzina z problemem alkoholowym jest dysfunkcjonalna. Nie jest możliwy indywidualny i stały rozwój jej członków. Jest zamknięta na kontakty z otoczeniem. W rodzinie z takim problemem trudno o akceptację siebie oraz pozytywną tożsamość. Zarówno alkoholicy, jak ich rodzina czy współmałżonkowie, a w szczególności dorastające dzieci, związane są węzłami krzywdy i winy, urazy, agresji oraz poczucia, że nikt nie jest w porządku. Gdy rodzina współdziała ze sobą, by funkcjonować nienagannie, jakakolwiek zmiana w części tej rodziny wywoła również zmiany w innych jej częściach. Rodzinny układ zawsze będzie dążył do stanu równowagi. Rodziny alkoholowe dokonują zmiany swojego sposobu funkcjonowania usiłując się przystosować do drastycznej zmiany sposobu zachowania alkoholika. Gdy alkoholik wyskakuje z normalnego rytmu, cała rodzina traci równowagę i musi zmienić sposób funkcjonowania, aby przetrwać. Alkoholizm nie atakuje rodzinę tak nagle, jak zawał serca; raczej podpełza, w milczeniu i powoli, aż zostaje wreszcie wykryty i rodzina stawi mu czoła.