Nauczanie Kościoła a stosowanie kary śmierci

Tradycyjne nauczanie Kościoła dopuszczało możliwość zastosowania kary śmierci, po urzeczywistnieniu się ściśle określonych przesłanek. Akceptacja kary głównej była rozpatrywana w kwestii bellum iustum czyli tzw. wojny sprawiedliwej jak również w przypadku obrony koniecznej. Od czasu Soboru Watykańskiego II wewnątrz przedstawicieli Wspólnoty Kościoła zaczęły wybrzmiewać stanowiska abolicjonistyczne.1 Wbrew karze ostatecznej wypowiedziały się Konferencje episkopatu wielu krajów, a co najważniejsze przeciwko karze śmierci wypowiedział się papież Jan Paweł II w wielu wystąpieniach publicznych, a także w swojej encyklice Evangelium vitae.

Jan Paweł II pisał w niej: życie człowieka pochodzi od Boga, jest Jego darem, Jego obrazem i odbiciem, udziałem w Jego ożywczym tchnieniu. Dlatego Bóg jest jedynym Panem tego życia, człowiek nie może nim rozporządzać. Wyraża pogląd, że władze państwowe mając na celu ochronę społeczeństwa powinny wymierzyć przestępcy odpowiednią karę, która ma dla niego stanowić bodziec i pomoc do poprawy oraz wynagrodzenia za winy. Następnie Ojciec Święty zauważa, iż zarówno wymiar, jak i jakość kary powinny być dokładnie przemyślane i nie powinny prowadzić do odebrania życia przestępcy. Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Papież przytacza starotestamentalny sposób pojmowania kary śmierci i wspomina o niej w kontekście historycznym. Przypomina nakazy, jakie istniały wówczas.

Papież Franciszek powiedział, że w dzisiejszych czasach, kara śmierci jest nie do przyjęcia, niezależnie od tego jak poważna byłaby zbrodnia osoby skazanej. Jest ona zniewagą wobec nienaruszalności życia i godności osoby ludzkiej. Jest ona również sprzeczna z Bożym planem wobec poszczególnych osób i społeczeństwa, oraz Jego miłosierną sprawiedliwością. Nie jest też ona zgodna z wszelkimi słusznymi celami kary. Nie oddaje ona sprawiedliwości ofiarom, lecz w istocie sprzyja zemście. Przykazanie „nie zabijaj” ma wartość absolutną i dotyczy zarówno niewinnych jak i winnych.